Zimowe spacery

Codzienne spacery są nie tylko przyjemnością, lecz i wielką pomocą w utrzymaniu zdrowia zarówno maleństwa, jak i jego matki. Doświadczeni rodzice wiedzą, że świeże powietrze doskonale pobudza apetyt i wpływa na ożywczy, mocny sen. Wiedzą też, jakie ma znaczenie w zapobieganiu krzywicy. Gdy bardzo wietrzny albo mroźny dzień zatrzyma niemowlę w domu, należy spacer zastąpić werandowaniem przy otwartym oknie lub snem w dokładnie przewietrzonym pokoju. Rodzice często pytają lekarzy, czy wystawianie dziecka w wózku do przydomowego ogrodu lub na balkon może zastąpić spacer. Oczywiście, że w pewnej mierze może, jednak nie całkowicie, ponieważ powietrze w parku, choćby niewielkim, jest na pewno lepsze niż w osiedlu domowym. Wystawiony poza mieszkanie wózek należy mieć w zasięgu wzroku i słuchu. Jeśli wózek nie ma hamulców, należy dla bezpieczeństwa podstawić pod koła cegłę. Światło słoneczne przyjemnie ogrzewa wózek, nie powinno jednak padać bezpośrednio na oczy, nawet wtedy gdy dziecko śpi. Stawianie w czasie spaceru szybki ochronnej niweczy jego celu, służy ona tylko do ochrony przed gwałtownym deszczem, śnieżycą lub niespodziewaną wichurą. Pod osłoną szybki dziecko oddycha gorszym powietrzem niż w domu, a więc spacer mija się z celem. Na zimowy spacer wybieramy się między godziną jedenastą a czternastą. Dziecko, które potrafi już chodzić, wyrywa się często z wózka po śnie. Można mu pozwolić na półgodzinny spacer pod warunkiem, że jego buciki są ciepłe i nie przemiękają. listwy ramiarskie schody szklane

Zimowy spacer z dzieckiem
Jak ubierać dziecko na spacer? Niemowlę, które jeszcze nie siadać, łatwo opatulić ciepłym kocem, który podwijamy pod materac wózka. Ciepły sweterek nakładamy na kaftanik, wełnianą czapeczkę na flanelową, na nóżki ciepłe skarpetki lub...
Zimowe ubranko cz.1
Na działanie mrozu narażona jest nie osłonięta buzia dziecka. Ponieważ młodziutka skóra jest bardzo delikatna i wrażliwa, smarujemy ją przed wyjściem z domu tłustym kremem (nienawilżającym) lub oliwą. Zapobiega to nie tylko odmrożeniom,...
Zimowe ubranko cz.2
W pierwszym okresie tego „zimnego chowu” byliśmy skłonni zwątpić w skuteczność śmiałej metody leczenia. Stan zatok dziewczynki nie tylko, że nie poprawił się, lecz wręcz przeciwnie – z noska wydobywała się ogromna ilość wydzieliny,...