Zatrzymywanie oddechu przez niemowlę

Inteligentne niemowlę często zaczyna kojarzyć przyczynę i skutek, wpada więc na pomysł, by kolejnym wstrzymaniem oddechu wywołać ponownie przyjemne doznanie. Gdy lekarz wykluczy chorobowe podłoże wstrzymywania oddechu (wczesną postać epilepsji) rodzice powinni traktować je z całkowitą obojętnością. Jeśli drugi, trzeci i czwarty raz ponawiane próby nie wywołują spodziewanego rezultatu, dziecko zrezygnuje z tej metody prowokowania pieszczot i radości rodziców. Zrobi to tym szybciej i pewniej, im hojniej obdarowywać je będziemy tak bardzo potrzebnymi dziecku radosnymi zbliżeniami. Najczęstsze chyba zmartwienie rodziców to ssanie paluszków lub kciuka. „Będzie miało wadliwy zgryz” – narzekają, usiłując bezskutecznie wszelkimi metodami odwieść dziecko od nawyku. Nawyk ten zjawia się i utrwala bardzo szybko, gdy tylko paluszek po raz pierwszy trafi do ust i po raz pierwszy skojarz się z przyjemnymi chwilami nasycania głodu i leżenia w ramionach matki. Gdy jednocześnie dziecko gniecie w paluszkach materiał koszulki, szczypie policzek lub tarmosi włosy, niepokój rodziców nasila się. Większość dzieci – zwłaszcza tych, które ssały pierś, a tym samym zaspokajały wrodzoną potrzebę ssania – porzuca nawyk ssania paluszków wcześnie i bez większych trudności. Wolą oglądać palce niż je ssać, bawić się nimi, wolą używać rączek przy chwytaniu, obracaniu się, pełzaniu. tablice szkolne projekty domów

Ssanie palców
Im większa aktywność dziecka w czasie czuwania, tym szybciej przychodzi sen, zanim jeszcze dziecko zdąży doprowadzić rączkę do buzi. Oczywiście trzeba pamiętać, że nawy ssania może wracać, gdy dziecko jest chore, bardzo zmęczone, zdenerwowane...
Napady złości
Choć przyzwyczajenie i potrzeba tulenia misia, czy wtulania się w koc zanika około trzeciego roku życia, nie znaczy to, że możemy wyrzucić zniszczoną zabawkę lub wymiętoszony kocyk. Większość dzieci w trudniejszych momentach życia odczuwa...
Niepokojące nawyki
Nawykiem, który niepokoi rodziców, są wymioty. Tu wcale nie łatwo zachować stoicki spokój i nie dać po sobie poznać, że niepokoją nas, martwią i gniewają wymioty dziecka, wywoływane na zawołanie i bez najmniejszego wysiłku. Dziecko wymiotuje,...