Rodzice kontra trzylatek

Z niewiadomych zupełnie przyczyn instynkt rodzicielski wobec trzylatka często zawodzi i częściej sięga się po pasek. Biedny, trzyletni tyłeczek, ileż to spadło na niego niezawinionych klapsów! Konfliktowe sytuacje są w każdym domu, w którym jest trzyletni dreptuś, można je jednak i należy ograniczać do niezbędnego minimum. Największym chyba nieporozumieniem jest dość rozpowszechniony pogląd, jakoby unikanie zadrażnień z dzieckiem było równoznaczne z podporządkowaniem się jemu, z chowaniem tyrana, z utratą rodzicielskiego autorytetu. Jak to wygląda w istocie? Otóż, jak wykazały obserwacje, dziecko, które otrzymuje niewiele zakazów i nakazów, konsekwentnie przestrzeganym i egzekwowanych, jest w stanie zaakceptować je i zastosować się do nich. Otrzymując ich zbyt wiele, nie zastosuje się do żadnego. Tak więc ograniczmy nasze polecenia i surowość do tych niezbędnych, które decydują o zdrowiu i bezpieczeństwie trzylatka, takich jak: nie wolno dotykać drzwiczek od pieca, gniazdka od elektryczności, kurków gazowych, noży, zapałek itp. Ograniczając listę zakazanych przedmiotów, nie robimy nic innego, jak tylko ograniczamy ataki uporu, gwałtowne dopominania się o swoje prawa awanturnicze przejawianie własnej, nie pogwałconej woli. Radzę więc pochować na okres roku lub półtora wszystkie pamiątkowe i cenne przedmioty. Pamiętać przy tym należy, że odstawianie czegoś cennego na wyższą półkę może okazać się zawodne, pomysłowość i możliwości trzylatka rosną bowiem z dnia na dzień. pompa ciepła schody na poddasze

Trzylatek czyli wielki chaos w domu
Rozsądna tolerancja wobec potrzeb trzyletniego człowieka i zrozumienie, okazywanie mu w przebrnięciu przez trudny etap na drodze do dorosłości, na pewno pomagają tak dziecku, jak i jego rodzicom. Niemniej jednak, nieustanne zapędy poznawcze dziecka...
Trzyletni urwis
Wszystko, co powiemy do dziecka szeptem z tajemniczą miną i palcem na ustach, jest dla niego pełne uroku, a każda prośba wypowiedzenia w ten sposób ma dużą szansę spełnienia. Ileż to nieporozumień można uniknąć w ten sposób! Gdy drugim...
Z życia trzylatka
Od tych nieustannych czapli, co chodziły po desce, od tych „a ku-ku” i „nie ma, nie ma i jest!” kręci się nam już w głowach, a trzylatek parska śmiechem i prosi: „Ja chcę jesce”. Musimy się poddać, jeśli chcemy wychować człowieka...