Pory karmienia
Dziecko ma niewątpliwie trudności z przystosowaniem się do narzucanego mu rytmu żywienia. Nie mniejsze trudności miewa matka, przystosowująca się do dziecka, które swoim zachowaniem odbiega od norm i tabel podanych w książkach.
Jak się zachować? Czy narzucać dziecku pewien reżim, czy dostosować się do żądań maleństwa? Są matki, które trzymając się ściśle wyznaczonych godzin posiłków, z rozpaczą wsłuchują się w donośne krzyki swego dziecka, domagającego się jedzenia 10 – 15 minut przed wyznaczoną porą lub budzą niemowlę, przesypiające 10 - 15 minut, a nawet więcej, porę karmienia. Są też i takie matki, które podają niemowlęciu pierś, gdy usłyszą jego marudzenie. Wydaje się, że najrozsądniej jest pozwolić sobie w pierwszym okresie życia dziecka – to znaczy mniej więcej przez dwa miesiące – na pewne odchylenia w porach posiłków. Pospieszyć posiłek, gdy dziecko krzyczy i ssie piąstki, bądź opóźnić, gdy przesypia porę karmienia. W ten sposób matka nie stresuje się, a dziecku stwarza korzystne warunki do regularnego odżywiania. Pierwszym sygnałem świadczącym, że dziecko dojrzewa do tej regularności, jest wyrównanie się ilości pokarmu, który niemowlę z prawie jednakowym apetytem wysysa o różnych porach dnia. W tym okresie budząc się, nie żąda już natychmiastowego nakarmienia, bo jest jakby już pewne, że matka przyjdzie i zaspokoi potrzebę jedzenia. Dziecko otwiera więc oczy i wydaje się być mocno zainteresowane najbliższym otoczeniem.
lampy witrażowe
Meble biurowe Gliwice
Przejście w pożywienie stałe
Świadomość widoku, dźwięku i ruchu dokoła dziecka znaczy, że odtąd ustalać ono będzie i porządkować doznane wrażenia, co pozwoli mu spokojnie oczekiwać na posiłek, po którym pogrąży się przecież w głęboki i błogi sen. W późniejszym...
Zupki i przeciery
Wskazane jest zapoznanie dziecka ze smakiem nowej potrawy na kilka dni przed rozpoczęciem regularnego jej podawania. Dwie lub trzy łyżeczki zupy mogą czasem pomóc w opanowaniu trudnej sztuki łykania bez ssania. Gdy dziecko wypluwa z buzi lupkę...
Mały smakosz
Przy eksperymentowaniu z małym smakoszem nauczymy się poznawać jego upodobania In ie tylko co do smaku, ale i co do konsystencji, koloru, i sposobu podania jedzenia. Im wcześniej dziecko wkroczy na drogę poznania w tej tak ważnej dziedzinie, jaką...