Korzystanie z nocnika

Niemowlę w drugiej połowie pierwszego roku życia zafascynowane jest osiąganiem sprawności, które otwierają przed nim możliwości już nie tylko zmiany pozycji swego ciała, lecz i przemieszczania go. Siada, raczkuje, wstaje, stawia pierwsze kroki, wspina się. Nieco później dziecko musi przyswoić sobie bardzo trudną umiejętność, jaką jest opanowanie lęku przed pozostaniem samemu, lęku przed utratą matki, która wychodzi z pokoju, musi choć trochę oswoić się z otaczającym światem, w którym wszystko jest nowe i nieznane. Fazy rozwojowe następują po sobie tak szybko, że dziecku starcza czasu zaledwie na przystosowanie się do tego nowego, na krótkie nacieszenie się nim, a już nadchodzi nowa faza. Jakże można w tym wspaniałym i trudnym okresie wymagać od dziecka, by zechciało współpracować z nami przy nocniczkowej edukacji? Jakże można karać je i niecierpliwić się, gdy nie chce podporządkować się naszej woli? Bywa i tak, i to tez nierzadko, że dziecko gotowe do współdziałania z nami, pełne dobrej woli i zapału, nagle, z niezrozumiałych dla nas powodów, nie chce siadać na nocniczku, boi się, stawia opór. Przecież – tłumaczymy sobie – nocniczek zawsze był podgrzewany, wygodny, nikt nie krzyczał na dziecko, nie straszył, więc skąd ten nagły protest? Te sprawy, choć tak prozaiczne, zazębiają się o niesłychanie wrażliwe i delikatne sfery uczuciowe dziecka. Trudno nam na przykład pojąć, dlaczego dziecko boi się strumienia spuszczanej wody, która porywa wszystko, co znajduje się w misce klozetowej. szklane biurka pod komputer Olbrzymi i sprytny pies kangal zawsze stanie w Twojej obronie

Dlaczego dziecko broni się przed korzystaniem z nocnika?
Zwróćmy uwagę, czy nasze dziecko przygląda się ciekawie spuszczanej wodzie, czy chowa twarz w matczyną spódnicę. Przyczyn takich lęków, niechęci i urazów może być bardzo wiele i trzeba nieprzebranej mądrości matczynej, i ojcowskiej, by...
Moczenie się dziecka
Bywa tak, że czynności wykonywane przez dziecko tak bardzo je pochłaniają i tak wielką sprawiają mu przyjemność, że przekraczają możliwość oderwania się od tej, bądź co bądź prozaicznej i nieatrakcyjnej czynności. Dziecko zwleka do...
Dziecko i lato
Upalnych, dusznych dni nie ma zbyt wiele w naszym klimacie, a mimo to potrafią nam solidnie dokuczyć. Ubieramy się wtedy możliwie lekko, przewiewnie, gasimy wzmagające się pragnienie, jemy lody, chłodzimy powietrze elektrycznymi wiatrakami, słowem...